Corporate 

80 ciężarówek MAN w akcji - Rajd Dakar 2009rozpoczęty

Faworyci pragnący zwycięstwa w Rajdzie Dakar wystartowali w rajdzie wyścigowymi ciężarówkami MAN. Ta niezwykła przygoda offroadowa rozpoczęła się 3ciego stycznia trwać będzie do 18go stycznia 2009. Wiele załóg fabrycznych zaufało ciężarówkom serwisowym MAN.

Po raz pierwszy w historii tegoroczna, 30ta już edycja Rajdu Dakar, nie będzie przebiegać przez pustynie Afryki, ale przez górzyste tereny Ameryki Południowej. Dlatego też dojazd załóg na start najcięższego rajdu świata, to tym razem prawie pięciotygodniowa podróż morska do Argentyny.

MAN w Rajdzie Dakar 2009 przygotował najsilniejszy kontyngent ciężarówek uczestniczących w rajdzie i ciężarówek serwisowych z napędem na wszystkie koła.

30 pojazdów MAN bierze udział w rajdzie albo jako ciężarówki wyścigowe bądź ciężarówki serwisowe. Pozostałe 50 pojazdów z napedem na wszystkie koła wykorzystane zostaną przez drużyny do transportu sprzętu.

Franz Echter oraz Hans Stacey kierowcami startujących w rajdzie pojazdów

Dakar 2009 to trasa o długości ponad 9.500 km, rozpoczynająca się od południowej Argentyny biegnie przez Andy do Chile i przez północną część Argentyny wraca do Buenos Aires. Jedynie dystans 5.650 km to częśc klasyfikacji, mogąca być prowadzona z prędkościa rajdową.

W południowoamerykańskim Dakarze 2009 udział biorą dwie fabryczne ciężarówki wyścigowe MAN. Oba „bolidy rajdowe“ bazujące na podwoziu MAN TGS 18.480 4x4 zostały przygotowane i zabudowane przez holenderski zespół rajowy MAN o nazwie „MAN WITH A MISSION 2“.

Kierowca testowy MAN Franz Echter nie bierze tym razem udziału w rajdzie jako serwisant, ale podobnie jak w roku 2006 jako jeden z członków ścigającego się temu MAN. Jego wyścigówka ma numer startowy 507.

Jednym z faworytów do zwycięstwa w klasie pojazdów ciężarowych jest Hans Stacey. Kieruje on drugą ciężarówkę ze stajni MAN Rallye Team o numerze 500. Stacey posiada ogromne doświadczenie związane ze wszelkimi warunkami rajdowymi: chcąc wygrać rajd pustynny, jak Dakar 2007, konieczne jest duże doświadczenie w jeździe po piaskach.

W rajdzie Central Europe 2008, który przebiegał przez Węgry i Rumunię walka toczyła się przede wszystkim o sekundy na porównywalnie krótkich odcinkach. Natomiast podczas 16-sto dniowego rajdu Transorientale z Sankt Petersburga do Pekinu w pierwszej linii liczyły się długodystansowe zdolności i umiejętności drużyny. Ten wszechstronny Holender zwyciężył we wszystkich trzech rajdach, a zdobyte doświadczenie na pewno przyda mu się w nowym terenie.

Ze swoim prawie seryjnym MAN TGS 18.480 4x4 inny Holender, kierowca Geert Verhoeven oraz pilot Peter Willemsen i mechanik Johann van Gestel podążać będą za „bolidami” Stacey i Echter. Szybka ciężarówka serwisowa, z zestawem do doraźnych napraw jedzie z numerem startowym 526.

Startujące drużyny i ich pojazdy

Oba ścigające się pojazdy z drużyny zaliczane są do klasy T4 w klasyfikacji ciężarówek. W ekipie Hansa Stacey jadą również Charly Gotlib (pilot) oraz Bernard der Kinderen (mechanik). Team Franza Echter’a – który usiądzie z kierownicą tworzą Detlef Ruf jako pilot i Artur Klein jako mechanik.

Obie startujące w rajdzie ciężarówki MAN napędzane będą specjalnie przygotowanymi, sześciocylindrowymi silnikami D26 Common-Rail o pojemności skokowej 12,4l, tymi samymi, które wykorzystuje się w wyścigach FIA European Truck Racing Championship.

W wyścigach, z powodu całkowicie innych wymogów nastawy mocy i momentu obrotowego osiagaja wartości graniczne. W rajdzie Dakar najważniesza jest niezawodność na długich dystansach. Silniki zaprojektowano tak, aby posiadały dużą moc i ogromny moment obrotowy w szerokim zakresie prędkości obrotowych.

FIA, Międzynarodowa Federacja Sportów Motorowych, w zmaganiach wyścigowych zwraca szczególną uwagę na jak najniższą emisję spalin. Wszelkie regulacje nie dopuszczają do emisji czarnego dymu. Silniki MAN, ze swoją najnowocześniejszą technologią wtryskową Common-Rail gwarantują solidną bazę dla wolnych od spalin sportów motorowych.

Nowy start klasyki rajdów

Po tym jak odwołano Rajd Dakar 2008, z powodu zagrożania atakami terrorystycznymi, organizatorzy rozwinęli nową koncepcję. Wybór miejsca organizacji najbardziej znanego rajdu świata padł na Ameryke Południową region, oferujący zupełnie inne warunki geograficzne. Na krętych górskich drogach Ameryki Południowej organizowano juz wiele wielkich rajdów, a fani zawsze troszczą się oto, aby nowy rajd Dakar na wielu etapach zgromadził wielu zachwyconych widzów.

Argentyna i Chile ze swoimi bogatymi krajobrazami oferują optymane warunki do ustalenia wszestronnych ale również wymagających podjecia wyzwania tras. Uczestnicy rajdu będą musieli zmierzyć się z terenami piaszczystymi. W północnej cześci Chile czeka na nich pustynia Atacama, umożliwiająca sprawdzenie umiejetnosci uczestników rajdu w tych specjalnych i niezwykle wymagających warunkach. Także upał oraz zimno wystawią na próbę zarówno kondycję uczestników jak i wytrzymałość pojazdów.

Wysokości dochodzace do 4.700 m

Niektóre z pasm górskich rajdu Dakar położone są wyżej nad poziomem morza niż szczyt Matterhorns w Alpach i dla wielu stanowią nielada wyzwanie. Prawie żaden z uczestników nie posiada dużego doświadczenia rajdach biegnących w regionach górskich. Odcinek powrotny z Chile do Argentyny prowadzi przez „Paso San Francisco“, - to wysokość 4.700m, którą trzeba pokonać. Rozrzedzone powierze na tej wysokości to prawdziwe wyzwanie dla ciała człowieka. Z powodu niższego ciśnienia, człowiek na tej wysokości oddychajac pobiera 40% mniej tlenu niż na poziomie morza. W tych warunkach wytrzymałość ludzkiego ciała jest znacznie mniejsza, wielu uczestników rajdu z pewnością będzie musiała przezwyciężać słabość własnego ciała. Dla wielu członków załóg będzie to całkowicie nowe wyzwanie. Poza tym niektóre odcinki dzienne będą miały długość ponad 700 km.

Podczas, kiedy najbardziej ekstremalne wysokości przemierzane będa podczas etapu łącznikowego, odcinki specjalne przeprowadzane będą na wysokościach dochodzących do 3.000 m. Uzyskanie maksymalnych osiągów silników na takich wysokościach to dla ścigających się twardy orzech do zgryzienia, ponieważ silniki reagują na różnice cisnienia atmosferycznego, a zarazem na zwiększające się braki tlenu niemal tak samo wrażliwie jak organizm ludzki. Na stanowiskach kontrolnych w zakładach produkujących silniki MAN w Norymberdze zasymulowano te warunki atmosferyczne i sprawdzano silniki Diesla w warunkach pracy na „dużej wysokości”.

Ekspert MAN ds. silników, Artur Klein sam doświadczy, czy warunki na odcinkach rajdowych spawią silnikom niespodzianki. Klein wchodzi w skład teamu Franza Echtera i opracował specjalną mapę poprawy wskaźników dla elementów silnika w zaleźności od wysokości. Artur Klein: „Silniki pracujace na różnych wysokościach potrzebują konkretnych dopasowań. Podczas poszczególnych etapów wyścigu silniki samodzielnie, poprzez urządzenia elektroniczne dostosowują swą pracę do zmieniających się warunków. Sensor mierzący ciśnienie przejmuje tu role kluczową. Sensor mierzy ciśnienie powietrza, a pośrednio zawartość tlenu w pobranym powietrzu. W oparciu o zmierzone wartości elektroniczny układ regulacji silnika (EDC) reguluje ciśnienie doładowywujace, pełne obciążenie, wielkość i czas doładowania wtrysku silnika diesla. Temperatura powietrza również wpływa na te wyliczenia. Artur Klein jest przekonany, że znalazł optymalne rozwiązanie, nawet jeśli zdaje sobie sprawę z tego, iż trudne warunki off roadowe nie zawsze są do końca przewidywalne, „ale właśnie ten element dodaje emocji takim imprezom jak Rajd Dakar. Każdego dnia potrzebny jest talent do improwizacji, gdyż nie da sie przewidzieć wszystkich ewentualności.“

MAN marką w sportach motorowych

Siła MAN przejawia się również w dużej liczbie drużyn, których ciężarówki serwisowe posiadaja logo z lwem na masce. Wysoceniezawodne pojazdy z napedem na wszystkie koła przewożą mobilne warsztaty, motory, rajdowe samochody osobowe i ciężarówki konkurentów. Części zamienne, narzędzia, generatory, kompresory, maszty świetlne, podłogi izolacyjne, namioty oraz przedmioty osobiste muszą być bezpieczne i gotowe na końcu każdego odcinka. Praktycznie wszystkie znane drużyny w swojej flocie serwisowej posiadać będą ciężarówki MAN Dotyczy to najbardziej ambitnych drużyn ubiegłych lat, jak zespoły fabryczne VW oraz Mitsubishi, jak i niemiecki BMW X-Raid-Team, Toyota, Hummer-Crew, Robbie Gordon czy KTM w klasyfikacji motorów. Do tego dochodzą liczne pojazdy MAN, wysłane na rajd przez prywatne drużyny.

Koordynator rajdu Dakar Peter Ocker będzie czuwał nad podnad 80cioma ciężarówkami MAN, startujacymi w rajdzie Dakar 2009. Dla wsparcia 30tu ciężarówek rajdowych wystawionych przez zespoły oraz 50ciu ciężarówek serwisowych, postawiono do dyspozycji 2 trzyosiowe pojazdy TGS 26.480 6x6 z napedem na wszystkie kołą, załadowane ponad 10t specjalnych narzędzi oraz części zamiennych. Te fabryczne zespoły serwisowe obsadzono dwoma doświadczonymi zespołami Pierwszy to: Hans Echter, Hans-Werner Nell i Josef Kreppold – wszyscy trzej pracują w dziale doświadczalnym w zakładzie MAN w Monachium. Druga serwisowa trzyosiówka ma na swoim pokładzie Petera Ockera, Roberta Waldmanna i René Deutsch.